|
lepiej grzeszyć i żałować, niż żałować, że się nie zgrzeszyło tylko skąd mam wiedzieć, kiedy i dla kogo warto zaryzykować...? strasznie zmęczona. strasznie rozespana popołudniową, nieplanowaną drzemką fotelową. słodka...? nie. słodka, to może być herbata... heh złapałam się na tym, że nie wiem, co się dzieje u najbliższych mi ludzi. to straszne, ale zupełnie nie czuję wewnętrznej potrzeby funkcjonowania w wąsko pojętym życiu rodzinnym. czy to kolejna oznaka wysoko rozwiniętej formy życiowej samotności...? uh Name: Komentarze: |