|
z życia wzięte. uwielbiam rodzinne imprezy... :-) G.: rewelacyjnie wyglądasz. ja: taaaa jasne. A.: nie jasne, tylko serio, serio. normalnie promieniejesz... :) ja: hm... ja nie widzę żadnej różnicy. ciocia: naprawdę świetnie wyglądasz. schudłaś. ja: mhm. chyba w uszach... ciocia: zakochałaś się? ja: nie (...) 5 minut wcześniej babcia: dziecko, jak Ty źle wyglądasz. bieda z nędzą. Ty w ogóle coś jesz...? ja: dzięki babciu... Name: Komentarze: |