drugi dzień z rzędu. a im więcej o tym myślę, tym mam większe wątpliwości.
tak wiem, to nic wielkiego. tak wiem - kto nie ryzykuje, ten nie ma. tak wiem - nie zapytam, nie będę wiedziała. ale to chyba po prostu jest tak, że zadając pytanie, nikt nie chce usłyszeć 'nie'...
z drugiej strony, a co jeśli usłyszę 'tak'...?

czasami naprawdę czuję się zupełnie jak dziecko. chciałabym, żeby ktoś wziął mnie za rączkę, zaprowadził do piaskownicy, podał zabawki i dał święty spokój. tylko, że w takim odizolowanym świecie nawet nie zdążę zauważyć, kiedy prawdziwe życie przemknie obok... heh

boję się? nie. to nie jest strach.
to wysoko rozwinięta forma ostrożności.
Name:


Komentarze: