źle się czuję.
nie, nie. fizycznie wszystko jest ok. w miarę ok.
jestem wykończona psychicznie. praca, szkoła, warszawa, obrona, praca, życie, szkoła, łowicz, praca, warszawa, obrona, wnioski, podsumowania, zamieszania, niezdecydowania, praca, obrona, obrona, obrona... wkurza mnie baba od krajobrazu. czy ona nie może zrozumieć, że mamy obronę?! za 19 dni! nie mamy czasu na rekreacyjne jeżdżenie po wpisy, na które pani 'totalnie nieogarnięta' akurat nie ma ochoty, bo nie i k... już!!!!!!! wrrr

jestem przemęczona. tak naprawdę, naprawdę. nie mam chwili tylko dla siebie. nie mam chwili, żeby złapać oddech. głęboki oddech.
czasem to strasznie przykre, że nie ma się do kogo przytulić, usłyszeć bicie serca i wiedzieć, że niezależnie od wszystkich i wszystkiego i tak będzie dobrze... heh

ile jeszcze we mnie wiary,
ile jeszcze we mnie samej sił na nowe dni,
ile szans...?
Name:


Komentarze: